sensor

Marketing sensoryczny nie jest zjawiskiem nowym. Już starożytni kupcy arabscy wiedzieli, że klient, którego poczęstuje się aromatyczną kawą, chętniej i drożej kupi prezentowane produkty. Kilkusetletnie doświadczenia handlowców zostały po prostu dziś zebrane, zdefiniowane i uporządkowane.

Co to jest marketing sensoryczny?

Marketing sensoryczny jest formą promowania produktu lub usługi działającą bezpośrednio na zmysły odbiorcy, a pośrednio na jego podświadomość. Za pomocą określonych sposobów wywołuje się u klienta z góry oczekiwane doświadczenia zmysłowe poprzez zaangażowanie możliwie dużej ilości zmysłów, a najlepiej wszystkich pięciu: wzroku, dotyku, węchu, słuchu i smaku. Sposób oddziaływania zabiegów z zakresu marketingu sensorycznego jest wcześniej dobrze przemyślany i spójny z wizerunkiem sklepu, a także jego wystrojem i ogólnym klimatem, wszystko po to, żeby wywołać u potencjalnych klientów z góry założone, określone reakcje oraz pozytywne skojarzenia z wybranym produktem czy usługą, a następnie obudzić w odbiorcy chęć posiadania promowanych dóbr i emocjonalnie związać go z marką.

Marketing sensoryczny – przykłady środków wykorzystywanych w praktyce

Marketing sensoryczny zakłada wywołanie u odbiorcy doświadczeń zmysłowych poza jego świadomością. Najlepiej za pomocą wszystkich zmysłów, choć oczywiście nie zawsze jest to możliwe w danym przypadku. W praktyce najłatwiej oddziaływać na słuch, węch oraz oczywiście wzrok, dlatego najszybciej rozwijają się dziś takie gałęzie jak audiomarketing, aromamarketing i digital signage.

Marketing sensoryczny – wzrok. Wzrok jest z pewnością głównym zmysłem wykorzystywanym w marketingu sensorycznym, jednak jest jednocześnie tym, którego zaangażowania w proces zakupu klient jest najbardziej świadomy. Odnosi się do takich elementów jak:

opakowanie produktu – kolorystyka, przyciągająca uwagę nazwa, niecodzienny materiał opakowania lub jego kształt, informacja o promocyjnej cenie,

aranżacja wnętrz – związana powinna być tematycznie z ofertą sklepu, nawiązywać do niej tematycznie, stanowić spójną całość i angażować podświadomość klienta,

oświetlenie – właściwa barwa i intensywność oświetlenia dobrana do oferty, podkreślenie za jego pomocą walorów ekspozycji czy wskazanie wręcz odpowiednio skierowanym strumieniem światła promowanego produktu.

Digital signage jest elementem marketingu sensorycznego, który musi być stale rozwijany, ponieważ odgrywa największą rolę w sprzedaży, jednak na obecnym etapie dostępności produktów nawet dobrze wykorzystany nie zawsze przekona klienta do sięgnięcia po portfel. Dlatego wspomaga się go bodźcami, o których klient nie wie, że pomagają przekonać go do podjęcia decyzji o zakupie.

Marketing sensoryczny – słuch. Audiomarketing to najbardziej intensywnie rozwijana forma marketingu sensorycznego. Stosunkowo najłatwiej zaangażować marketing sensoryczny w związku ze zmysłem słuchu w przypadku produktów, których zakup wymaga zastanowienia albo kojarzonych z relaksem i odpoczynkiem. Wtedy oddziałuje się na odbiorcę spokojnymi, kojącymi dźwiękami, co uspokaja, wprowadza w dobry nastrój i zwiększa szansę na dokonanie przez klienta zakupu. Doskonałym pomysłem jest również umieszczenie pozytywek odtwarzających określone dźwięki (nie musi to być melodia, może być hasło reklamowe czy jingiel) w zindywidualizowanej korespondencji realizowanej pocztą tradycyjną albo w papierowych materiałach reklamowych czy konferencyjnych, przesyłek direct mail czy opakowaniach.

Marketing sensoryczny – smak. Skojarzenie smaku z danym produktem czy miejscem musi być pozytywne, dlatego nowo otwarte restauracje czy kawiarnie umożliwiają degustacje, podobnie jak producenci wprowadzanych na rynek wyrobów spożywczych. Smak to jednak nie tylko rzeczywiste doznanie, ale również sugestia. Odpowiednio wyartykułowane przez aktora grającego w reklamie zadowolenie ze smaku produktu, podkreślone dobrymi sloganami i dźwiękiem to doskonały przykład wirtualnego zaangażowania zmysłu smaku odbiorcy, a więc realizacja idei marketingu sensorycznego.

Marketing sensoryczny – dotyk. Dotyk w połączeniu z zaangażowaniem zmysłu wzroku podnosi atrakcyjność produktu – odpowiednio przyjemny materiał ubrania czy jakościowo właściwe tworzywo sprzętu RTV potrafią wręcz przesądzić o dokonaniu zakupu przez klienta.

Kształt, ciężar, wielkość przedmiotu, twardość materiału, odporność na osiadanie kurzu i pozostawianie odcisków palców, nagrzewanie się (np. w przypadku komputera czy telewizora), odporność na odkształcenia, zgniecenia etc. Te wszystkie właściwości sprawdzić można za pomocą zmysłu dotyku, który równie skutecznie może do zakupu zachęcić, jak i od niego odwieść. Czy wiesz, że nawet produkt tak popularny jak papier ma ogromne znaczenie w przypadku, jeśli drukowane są na nim ulotki, albo oferowane usługi w postaci direct mailing? W odnoszących sukces firmach jego gramatura, uszlachetniona struktura, kolor, a nawet zapach ma ogromne znaczenie i jest starannie dobierana w zależności od grupy docelowej. Być może klient, skupiony raczej na przekazie – słowie pisanym i obrazie – świadomie nie doceni starań działu marketingu, ale jego podświadomość na pewno zauważy i doceni oddziaływanie sensoryczne materiału.

Marketing sensoryczny – węch. Aromamarketing realizowany jest przede wszystkim poprzez aromatyzowanie pomieszczeń sklepów, punktów usługowych lub biur w celu wykreowania przyjemnej i pozytywnej atmosfery w miejscu sprzedaży oferowanych dóbr. Przyjazny zapach nie tylko wspomaga sprzedaż, ale również utrwala pozytywny wizerunek firmy. Okazuje się, że odpowiedni aromat powoduje utożsamienie z nim marki czy miejsca, oraz wpływa na postrzeganie firmy czy jej produktów jako prestiżowych, o podwyższonym standardzie, nawet jeśli faktycznie tak nie jest. Skuteczny aromamarketing to taki, który pozwoli na uzyskanie tzw. zapachu rozpoznawczego, który klient potrafi zidentyfikować i skojarzyć z marką lub konkretnym miejscem. Realizacja działań aromamarketingowych w miejscu sprzedaży jest dość oczywista, jednak jak zastosować tę dziedzinę w przypadku sprzedaży na odległość? Albo jak skłonić klienta do odwiedzin w naszym sklepie czy organizacji? Można zastosować direct mailing, czyli spersonalizowaną przesyłkę, która łączy w sobie oddziaływanie na zmysł wzroku (kształt, grafika, design), zmysł dotyku (gramatura i struktura papieru), węchu (zapach uzyskany za pomocą specjalnych lakierów i farb oraz perfum pokrywających papier) oraz słuchu (zastosowanie elementów dźwiękowych – pozytywka z melodią, szum morza, a nawet wbudowany ekran z animacją multimedialną).

Direct marketing, personalizowany przekaz, przyciągający uwagę design oraz zaskakująca forma przesyłek listowych w zestawieniu z marketingiem sensorycznym przynosi wymierne efekty finansowe, zyskuje uwagę klienta i sprawia, że komunikacja zostaje w pamięci na długo. Nie zwlekaj, skontaktuj się z EDC i poproś o wycenę projektu angażującego zmysły.